UE Nowej Generacji – unijna odpowiedź na ponure prognozy gospodarcze

By | 26 czerwca 2020

Minęło już kilka miesięcy, od momentu kiedy Unia Europejska i jej kraje członkowskie rozpoczęły swoje zmagania z nowym zagrożeniem – pandemią koronawirusa wywołującego chorobę nazywaną COVID-19. Niestety, choć być może wielu z nas do nowej sytuacji już trochę się przyzwyczaiło, jej koniec wcale nie jest przesądzony. Co więcej, nawet jeśli w krótkim czasie Europie uda się wyjść z kryzysu zdrowotnego, wciąż będzie ona mierzyć się z jego konsekwencjami, a wśród nich – kryzysem gospodarczym.

Europa zmierza w stronę kryzysu

Aby chronić zdrowi i życie swoich obywateli państwa członkowskie Unii Europejskiej wprowadziły gwałtowne i daleki idące restrykcje, które przynosząc pozytywne skutki zdrowotne, rykoszetem odbiły się na kondycji gospodarczej. Ucierpiało wiele branż i szerokie grupy osób. Pracownicy tracili pracę lub pozostawali w swoistym zawieszeniu, bez wypowiedzenia, ale i bez zarobków. Najtrudniejsza sytuacja wciąż występuje w branży turystycznej, nie lepiej mają się gastronomia i sektor eventowy.

Najnowsze prognozy gospodarcze, przedstawione w ubiegłym miesiącu przez Komisję Europejską, wskazują, że w wyniku pandemii (czy może raczej działań podjętych w walce z nią) stoimy przed perspektywą skurczenia się unijnej gospodarki o co najmniej 7,4% w samym tylko 2020 roku. Co to oznacza? Tyle, że nadchodzący kryzys może być gorszy niż ten, który wielu z nas nie najlepiej wspomina, czyli niż załamanie gospodarki z roku 2009.

Co gorsza, dziś nikt nie może odpowiedzialnie powiedzieć, że nie będzie gorzej. Nie do końca wiadomo, jak na sytuację epidemiologiczną wpłynie stopniowe otwieranie gospodarek i czy nie pojawi się konieczność ponownego zatrzymania działania wybranych przedsiębiorstw. Ponadto, na horyzoncie mamy wizję potencjalnej drugiej fali zachorowań.

Apel eurodeputowanych

Zdając sobie sprawę z czekających Europę trudności, posłowie do Parlamentu Europejskiego zaapelowali o podjęcie przez UE odważnych i zdecydowanych działań, które nie tylko wspomogą unijną gospodarkę, ale także odbiją się pozytywnie na realizacji pozostałych priorytetów zjednoczonej Europy.

W związku z tym, że UE jest w trakcie negocjacji kolejnego wieloletniego budżetu, eurodeputowani wyrazili poparcie dla włączenia środków naprawczych do przyszłych planów budżetowych, z zastrzeżeniem, że ma on być utworzony jako dodatkowy program, a nie kosztem dotychczasowo planowanych programów UE. Stwierdzili oni także, że fundusze przeznaczone na odbudowę w pierwszej kolejności powinny trafić do tych, którzy najbardziej ucierpieli w wyniku kryzysu oraz postulowali, aby większa część dostępnych środków przekazywana była w formie dotacji, a jedynie ich mniejsza część, w formie pożyczek.

Propozycja Komisji Europejskiej

W odpowiedzi na apele Parlamentu Europejskiego, a także zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, 27 maja Komisja Europejska przedstawiła projekt planu stymulacyjnego o łącznej wartości 750 miliardów euro, którego podstawowym celem jest złagodzenie kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19 oraz doprowadzenie do powrotu Europy na drogę zrównoważonego rozwoju.

Plan naprawczy – po nazwą „Next Generation EU” (UE Nowej Generacji) – zakłada walkę ze szkodami wywołanymi przez kryzys zdrowotny, przy poszanowaniu zasad inwestowania w gospodarkę zieloną i cyfrową, a także społeczną i bardziej odporną na ewentualne przyszłe trudności. Oznacza to, że pomimo ciężkiej sytuacji gospodarczej, ani Komisja Europejska, ani pozostałe unijne instytucje, nie zamierzają zejść z raz obranej drogi, która przede wszystkim zakłada przestawienia gospodarki w taki sposób, aby była możliwie najbardziej neutralne klimatycznie, a także nowoczesna i przyjazna Europejczykom.

UE Nowej Generacji zakłada, że Komisja Europejska, jako podmiot o bardzo wysokim ratingu kredytowym (czyli możliwości „taniego” pożyczania pieniędzy), pożyczałaby pieniądze na rynkach finansowych, a następnie przekazywała do państw członkowskich, zarówno w formie bezzwrotnych dotacji, jak i zwrotnych pożyczek. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zapowiedziała, że pierwsza propozycja zakłada, że aż 500 miliardów euro zostałoby rozdzielonych właśnie w formie bezzwrotnych dotacji.

Obecnie propozycja Komisji jest przedmiotem negocjacji pomiędzy Parlamentem Europejskim a państwami członkowskimi. Mamy nadzieję, że zakończą się one szybko i w efekcie już wkrótce poznamy ostateczny kształt programu, na który w tym krytycznym momencie oczekuje wielu obywateli zjednoczonej Europy.

Publikacja współfinansowana ze środków UE.